Blog > Komentarze do wpisu
Świętokrzyska "etapówka"

Co tu dużo mówić, uwielbiam Góry Świętokrzyskie. Co jakiś czas, staram się Wam przemycić kilka lepszych lub gorszych zdjęć licząc na to, że spotkamy się na szlaku. I dni, kiedy znajduję w Internecie czyjąś fotkę z Chełmowej Góry, a obok stoją wypieszczone dwa kółka, są niezapomniane. W ub. roku miałem przyjemność wystartować w pierwszej odsłonie Świętokrzyskiego Maratonu Etapowego. Udało mi się zająć wówczas drugie miejsce. Przyjedźcie koniecznie, nie będzie łatwo. Dla Was jako pierwszych publikuję krótką informację na temat tego, co nas czeka.

 

 

Kochamy góry. Uwielbiamy gubić się w gąszczu drzew, trawersować szczyty, odnajdywać tak bliskie, a nie odkryte wciąż ścieżki. Lubimy rywalizację. Dobrze jest robić to, za czym szalejesz. W ubiegłe wakacje postanowiliśmy zebrać najciekawsze ścieżki Gór Świętokrzyskich i zamknąć je w niewielkiej pigułce. Na opakowaniu kazano nam umieścić wyraźny znak: „Uwaga, uzależnia!”.

 

Już po raz drugi, MTBCrossMaraton otwiera wrota prastarej puszczy i zaprasza do krainy przygody, średniowiecznych zamków, interwałowych, ubitych szutrów oraz doskonale przygotowanych single-tracków. A także… wilków, które ostatnimi laty odnalazły spokój w gęstych, jodłowych lasach naszych gór.

 

W dniach 14-17 sierpnia, zapraszamy Was do kameralnego, lecz tętniącego życiem Łagowa, gdzie krzyżują się najwspanialsze świętokrzyskie szlaki. Czterodniowa rywalizacja bez konieczności codziennej zmiany miejsca pobytu to dobry pomysł na rodzinny urlop.

Pierwszego dnia, zaczynamy startem w sprawdzonej formule. Indywidualna jazda na czas w gęsto porośniętym lasem Paśmie Bielińskim to wyzwanie, które warto podjąć choć raz. Bez jazdy „na kole”, gdzie bilet na kolarski „pociąg” jest nieważny; po to, aby poczuć swobodę i ból łydek w trakcie słynnego podjazdu w Paprocicach na Kobylą Górę. Trzymaj mocno kierownicę podczas przejazdu kamienistym dnem strumienia, delektuj się pędem wiatru na singlu niebieskiego szlaku. Ten dzień to tylko Ty, rower i uciekający czas...

Następnego ranka ruszamy razem z przestronnego rynku, przy aplauzie miejscowych kibiców. Tym razem przyjdzie się nam zmierzyć z Pasmem Cisowsko – Orłowińskim i tym, co oferuje najlepszego. Dobry balans ciałem pozwoli na bezproblemowe przejechanie kamiennego wału na szczycie Góry Zamczysko, skąd jeśli tylko będziesz miał odwagę, spójrz koniecznie w dół na otoczone przez las malownicze wioski. Wisienką na torcie będzie słynny już kręty zjazd, na którym niejedno drzewo zostało odarte z kory. Koniecznie zostawcie sobie trochę sił na ostatni, asfaltowy podjazd pod Łagów, na którym rozgrywają się najbardziej widowiskowe finisze.

Trzeciego dnia odwiedzimy najbardziej malownicze zakątki gór wraz z miejscem kulminacyjnym, czyli przejazdem tuż obok murów potężnego zamku Krzyżtopór. Krótkie, strome i intensywne podjazdy, pejzaże różnokolorowych łąk poprzecinane szybkimi szutrami, urokliwe leśne wąwozy czy kopalnia u przedsionka Łagowa to główne atrakcje tego etapu.

Klamrą spinającą całe wydarzenie będzie ostatni wyścig, połączony z maratonem Świętokrzyskiej Ligi Rowerowej, podczas którego odkryjemy doskonale widoczne z rynku, najwyższe pasmo Gór Świętokrzyskich. Góra Jeleniewska i Szczytniak zadbają, aby łańcuchy zostały na najmniejszej tarczy korby, a wyschnięte koryta górskich strumieni zapewnią wzrost sprzedaży w segmencie klocków hamulcowych. Do tego miejsca takie, jak urokliwa, dawna drewniana świątynia pośrodku lasu, czy orzeźwiający zapach ziół niesiony znad łąk przez sierpniowe wiatry, nie dadzą Wam zapomnieć o tym miejscu.

Dawnymi czasy, gdy w burzowe noce wiatr kładł drzewa na Łysej Górze, przesądna ludność bała się spojrzeć ponad las, by nie ściągnąć na siebie gniewu czarownic. Dziś nie boimy się przyznać, że starzy ludzie mieli rację. Góry Świętokrzyskie czarują, a gdy raz rzucą urok, nie wychodzi się już spod jego wpływu.

niedziela, 09 marca 2014, punkxtr

Polecane wpisy

  • www.punkxtr.pl - przenosimy się!

    Przenosząc sporą część bloga zdałem sobie sprawę, że od 2009 roku włożyłem w niego kupę pracy i... całą masę serca ;-) Od miesiąca piszę, poprawiam, śmieję się.

  • Dobry znaczy martwy

    Siemka, co u Was? Pewnie korzystacie z weekendu i dymacie sobie po górach. Jak zwał, tak zwał. Tym razem nie miałem być Kolumbem i odkrywać nowych, lepszychmożl

  • Numer jeden

    Uchhh... wydaje mi się, że było to za czasów liceum, kiedy kupiłem swój pierwszy rower "górski". W TVP1 trwała krótka, ale interesująca transmisja z zawodów Sko

Komentarze
Gość: Stona, *.dynamic.chello.pl
2014/03/09 21:13:06
Marcin leży :D ale wstał i dojechał!
-
2014/03/09 21:15:25
Dojechał, to nie piłka nożna ;-)
-
Gość: Stona, *.dynamic.chello.pl
2014/03/09 21:39:56
Ale wiesz że kilometr przed metą miał taki upadek że wyrwał bark ze stawu>
-
2014/03/09 21:41:43
Wiem, dlatego tym większy szacun. Przejeżdżałem obok niego. Ten mały ludzik w niebieskim, to ja ;-)
-
Gość: Sati, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/03/09 22:02:05
Kusi, cholera, kusi...